Rekuperacja może wpływać na wilgotność powietrza w domu, szczególnie zimą. Nie działa jak osuszacz, ale stale wymienia powietrze, a wraz z nim usuwa część pary wodnej. Jeśli na zewnątrz jest zimno i sucho, po ogrzaniu nawiewanego powietrza wilgotność względna w pomieszczeniach może wyraźnie spaść. Nie musi to oznaczać błędu instalacji.
Najpierw warto sprawdzić poziom wilgotności, temperaturę w domu i ustawienia centrali. Czasem wystarczy korekta intensywności pracy systemu. Jeśli jednak prawidłowo ustawiona rekuperacja nadal wiąże się ze zbyt suchym powietrzem, można zastosować rozwiązanie, które zwiększa wilgotność już na etapie nawiewu. Jedną z takich możliwości jest nawilżacz montowany na kanale nawiewnym.
- Sprawdź wilgotność higrometrem i obserwuj ją przez kilka dni.
- Zweryfikuj ustawienia centrali oraz intensywność wymiany powietrza.
- Weź pod uwagę temperaturę, porę roku, liczbę mieszkańców i źródła wilgoci w domu.
- Jeśli regulacja nie wystarcza, można rozważyć centralne nawilżanie powietrza nawiewanego.
Jak rekuperacja wpływa na wilgotność powietrza w domu?
Wilgotność względna pokazuje, ile pary wodnej znajduje się w powietrzu w stosunku do maksymalnej ilości, jaką może ono zawierać w danej temperaturze. Przy rekuperacji zmienia się głównie pod wpływem stałego nawiewu i wywiewu powietrza. System usuwa zużyte powietrze z pomieszczeń i zastępuje je świeżym z zewnątrz, dlatego wraz z wymianą zmienia się także bilans wilgoci w domu.
Na poziom wilgotności wpływa kilka rzeczy jednocześnie. Liczy się intensywność pracy centrali, temperatura w pomieszczeniach, liczba mieszkańców oraz to, ile pary wodnej powstaje podczas gotowania, kąpieli, suszenia prania czy zwykłego przebywania w domu. W szczelnym budynku znaczenie ustawień wentylacji jest szczególnie duże, bo przypadkowa wymiana powietrza przez nieszczelności jest ograniczona.
Wentylacja mechaniczna działa pod tym względem inaczej niż grawitacyjna. Ta druga jest bardziej zależna od warunków pogodowych i ciągu kominowego, podczas gdy rekuperacja pozwala utrzymywać bardziej kontrolowaną wymianę powietrza. Dzięki temu łatwiej ocenić, czy problem z wilgotnością wynika z warunków w domu, czy z ustawień instalacji.
Najważniejsze jest to, że rekuperacja nie osusza powietrza aktywnie. Może jednak obniżać wilgotność względną, jeśli usuwa z domu więcej pary wodnej, niż w danym czasie powstaje w pomieszczeniach.
Dlaczego rekuperacji przypisuje się wysuszanie powietrza?
Takie skojarzenie bierze się stąd, że rekuperacja wymienia powietrze regularnie przez cały dzień, a wraz z powietrzem usuwanym z domu odprowadza też parę wodną. Zimą różnica jest szczególnie odczuwalna, bo powietrze zewnętrzne zawiera mało wilgoci, a po ogrzaniu w pomieszczeniach jego wilgotność względna dodatkowo spada.
Nie oznacza to jednak, że system działa jak osuszacz. Problem pojawia się wtedy, gdy wymiana powietrza jest zbyt duża w stosunku do ilości wilgoci wytwarzanej w domu. Wpływ mają więc nie tylko ustawienia centrali, ale też liczba mieszkańców, temperatura, sposób korzystania z pomieszczeń i pora roku.
W wentylacji grawitacyjnej intensywność wymiany powietrza zmienia się razem z warunkami pogodowymi. Rekuperacja działa bardziej przewidywalnie i utrzymuje kontrolowany przepływ, dlatego spadek wilgotności może być po prostu bardziej zauważalny.
Samo odczucie suchego powietrza nie wystarczy więc, żeby stwierdzić, że instalacja działa źle. Najpierw trzeba sprawdzić poziom wilgotności i ustawienia systemu, a dopiero potem szukać przyczyny.
Zbyt suche powietrze przy rekuperacji – najczęstsze przyczyny
Zbyt niska wilgotność nie musi oznaczać, że rekuperacja została źle wykonana. Często problem wynika z kilku czynników działających jednocześnie: suchego powietrza zewnętrznego, ogrzewania, intensywności wymiany powietrza i niewielkiej ilości wilgoci wytwarzanej w domu.
Jedną z przyczyn może być zbyt wysoka wydajność centrali w stosunku do aktualnych potrzeb mieszkańców. Jeśli system przez długi czas pracuje na wysokim biegu, usuwa więcej powietrza, a wraz z nim także parę wodną. Znaczenie ma również liczba domowników. Im mniej osób przebywa w budynku, tym mniej wilgoci powstaje podczas gotowania, kąpieli, suszenia prania czy samego oddychania.
Nie zawsze jednak problem leży w ustawieniach. Nawet prawidłowo wyregulowana instalacja może zimą współpracować z bardzo suchym powietrzem zewnętrznym. Po jego ogrzaniu wilgotność względna w pomieszczeniach spada, mimo że sama wentylacja działa zgodnie z założeniami.
Warto też rozróżnić odzysk ciepła od odzysku wilgoci. Standardowy wymiennik ogranicza straty energii cieplnej, ale nie musi zatrzymywać pary wodnej w obiegu. Dlatego w domu może być ciepło, a jednocześnie zbyt sucho.
Jeśli niski poziom wilgotności utrzymuje się przez dłuższy czas, warto najpierw sprawdzić odczyty z higrometru, temperaturę w pomieszczeniach oraz sposób pracy centrali. Dopiero wtedy można ocenić, czy wystarczy regulacja instalacji, czy potrzebne będzie dodatkowe nawilżanie powietrza.
Dlaczego zimą problem z wilgotnością jest większy?
Zimą powietrze zewnętrzne zawiera mniej pary wodnej. Po ogrzaniu do temperatury pokojowej jego wilgotność względna spada, dlatego suche powietrze jest wtedy odczuwalne znacznie częściej.
Im większa różnica między temperaturą na zewnątrz a temperaturą w domu, tym mocniej widać ten efekt. Sama rekuperacja nie musi działać nieprawidłowo. Problem wynika z warunków sezonowych i sposobu, w jaki zmienia się wilgotność względna ogrzewanego powietrza.
To rozwiązanie jest moim zdaniem lepsze niż osobne H2. Dzięki temu później szybciej przechodzimy do ważniejszej sekcji o tym, co zrobić, gdy powietrze jest za suche, czyli do miejsca, którego dotyczył komentarz klienta.
Jak zbyt niska wilgotność wpływa na komfort?
Zbyt suche powietrze może powodować suchość w gardle, pieczenie oczu, przesuszenie skóry i większe elektryzowanie się tkanin. Z kolei zbyt wysoka wilgotność sprzyja zawilgoceniu chłodniejszych miejsc w domu.
Dlatego przy rekuperacji warto patrzeć nie tylko na samą pracę instalacji, ale też na rzeczywiste warunki w pomieszczeniach. Jeśli niski poziom wilgotności utrzymuje się przez dłuższy czas, kolejnym krokiem powinno być sprawdzenie, jak można go podnieść.
Co zrobić, gdy przy rekuperacji powietrze jest zbyt suche?
Jeśli niski poziom wilgotności utrzymuje się mimo prawidłowej pracy instalacji, sama zmiana ustawień nie zawsze rozwiąże problem. Wentylacja nadal musi zapewniać odpowiednią wymianę powietrza, dlatego nie powinno się ograniczać jej pracy wyłącznie po to, by podnieść wilgotność.
W takiej sytuacji warto rozważyć rozwiązanie, które zwiększa ilość wilgoci już w powietrzu nawiewanym do domu. Dzięki temu nie trzeba wybierać między komfortem a prawidłową pracą wentylacji.
Jak działa nawilżacz kanałowy przy rekuperacji?
Nawilżacz kanałowy montuje się w instalacji nawiewnej. Jego zadaniem jest podniesienie wilgotności powietrza, zanim trafi ono do poszczególnych pomieszczeń. Dzięki temu nawilżanie obejmuje cały dom, a nie tylko jedno pomieszczenie.
Takie rozwiązania stosujemy tam, gdzie sama rekuperacja i jej prawidłowa regulacja nie wystarczają do utrzymania komfortowej wilgotności w sezonie grzewczym. Przy planowanej rekuperacji w Toruniu możemy uwzględnić możliwość montażu nawilżacza kanałowego już na etapie doboru i projektu instalacji.
Dobieramy go do konkretnego systemu wentylacyjnego, parametrów budynku i sposobu jego użytkowania. Nawilżacz nie jest przypadkowym dodatkiem do centrali, tylko elementem, który powinien współpracować z całą instalacją.
Masz pytania lub wątpliwości? Zostaw nam do siebie kontakt, a my oddzwonimy.